Sonda

Czy 1 Marca obchodzisz święto wiosny - Baba Marta?
 
Archiwum sond

Pogoda w Bułgarii

Sinemorec
Oceny: / 16
KiepskiBardzo dobry 

Trzeba było przejechać całą Bułgarię wzdłuż wybrzeża aby w końcu trafić tam gdzie nie tylko jest pięknie ale gdzie jeszcze jest choć trochę dziewiczo.

Po dwóch nocach w Kraniewie, 5-ciu w Obzor, 5-ciu w Lozencu dotarliśmy na niemal sam koniec Bułgarii nadmorskiej. Trzeba było przejechać wszystko po drodze żeby przekonać się że to co najlepsze jest na samym końcu - dlaczego tak jest???

Pięć dni spędzonych w Sinemorcu warte było wszystkich wcześniejszych dni w BG razem wziętych. Oczywiście wszystko jest kwestią gustu.

Wyjeżdżając do Bułgarii i wcześniej, przygotowując się logistycznie do tego wyjazdu na forum Bulgaricusa próbowałem ustalić gdzie w Bułgarii są piękne plaże, nie ma zbyt wielu ludzi, jest cicho i spokojnie, są dobre knajpy, dobre kwatery z pięknymi widokami a zarazem nie jest to całkowite zadupie. I zaskakujące że nikt nie umiał mi takiego miejsca wskazać a właśnie Sinemorec to jak dla mnie jedyne miejsce, które spełnia powyższe kryteria i to z ogonkiem (jakby powiedział nieśmiertelny Nikuś Dyzma).

Tak więc po kolei.

Sinemorec to przedostatnia miejscowość przed granicą turecką (ostatnia to Rezowo - czyli koniec świata), od Carewa jedzie się już drogą lokalną, która robi się coraz węższa i coraz bardziej dziurawa. Niektórzy, jak mój przyjaciel, składali tam lusterka bo tak miejscami było wąsko ale wg mnie aż tak źle to nie było (może dlatego że są jeszcze pobocza a ja mam dość ciężką brykę, dobrą na te pobocza).

Podstawową zaletą Sinemorca jest to iż ta wioska, w której poza sezonem mieszka raptem kilkaset osób jest jeszcze zupełnie nieprzeładowana turystami tak jak ma to miejsce na całym bez wyjątku wybrzeżu bułgarskim, dzięki czemu nie dotarła tam jeszcze szpetota bud-straganów jaka powszechnie panuje w Bułgarii.

Drugi wielki plus to plaże, których jest tam kilka i z wyjątkiem jednej, są również luźne - ewenement jeśli chodzi o Bułgarię. Dla mnie absolutnym hitem jest plaża, która na jednej z map oznaczona była jako “Kosa piasku” (to moje, autorskie tłumaczenie z bułgarskiego). I tak w istocie ta plaża wygląda patrząc z wysokiej góry (w pobliżu). Ale to dopiero początek atrakcji. Plaża ta bowiem, długości ponad jednego kilometra ma jakby 2 brzegi; morski (słony) i rzeczny (słodki) albowiem Sinemorec leży u ujścia rzeki Weleki do Morza Czarnego a ujście to ma właśnie miejsce na w/w plaży. Nic dziwnego że najpiękniejsze i najciekawsze miejsce na całej “kosie” to właśnie ujście Weleki i tam oczywiście plażowaliśmy. Jest to idealne miejsce dla dzieci i dla wędkarzy. Woda w ujściu rzeki ma nie więcej niż półtora metra (a i to maksymalnie). A ponieważ rzeka + morze = masa ryb, to miejsce to jest oczywiście ukochane przez wędkarzy, choć ci starają sie nie przeszkadzać plażowiczom.

Naszym ulubionym miejscem na tej plaży był punkt tuż za ujściem Weleki i tu ciekawostka - aby się do niego dostać trzeba było sforsować to ujście brodząc zazwyczaj po pas w wodzie. Piszę zazwyczaj bo zdażyło się raz że było to po szyję a co ciekawe parę razy ujście było zamknięte (fale morskie naniosły piach) i dało się przejść suchą stopą.

W otoczeniu plaży są piękne skały, dzieki czemu można tam ponurkować w ciekawej senerii - podobnej do tej w podwodnej Chorwacji. Można tam też wybrać się na spacer i dojść dzikimi, zupełnie już dziewiczymi dróżkami brzegiem morza aż do Ahtopola (będzie z 5 km). I co miłe, na plaży tej jest niewiele ludzi bo jakoś dziwnie wszyscy kumulują się na plaży o nazwie Butamiata, obok hotelu TUI, gdzie las parasoli miesza się ze zgiełkiem, tłumem i wszystkim tym co w BG mi się nie podobało. Zapytawszy naszego forumowicza - Bulgara - dlaczego tak jest otrzymałem odpowiedź że moja “kosa” podobno nie jest 100% bezpieczna (że niby morze jest tam zdradliwe) i dlatego nie ma tam zbyt wielu ludzi. Mam nadzieję że tu Bulgar się mylił bo wszystkim moją “kosę” polecam - ja żadnych niebezpiecznych zjawisk w morzu nie zauważyłem. Dodam jeszcze że w Sinemorcu woda w morzu była zdecydowanie najczystsza ze wszystkich miejsc na wybrzeżu, które widziałem a widziałem sporo. Porównałbym tą wodę z chorwackim Jadranem co chyba mówi wszystko a w dodatku była ona tam chyba nawet jeszcze cieplejsza niż w Jadranie, wg mnie jakieś 25 stopni to było minimum.

Tyle o plaży a teraz o samej wiosce-osadzie. Po pierwsze jest tam około 10 knajp z tego 2 na bardzo wysokim poziomie (a ceny normalne, co ważne). Oczywiście te 2 knajpy wystawił nam przyjaciel z Bulgaricusa - czyli nieśmiertelny Bulgar. Pierwsza z tych knajp to DOMINGO - mieści się na terenie kompleksu z luksusowymi pokojami typu półhotel - półbungalow z pięknym basenem. Jedzenie świetne, miła obsługa i do tego ten basen - podczas śniadania dzieciaki pluskały a my mieliśmy czas na spokojne popijanie kawusi. Tam też podczas kolacji, wyprodukowaliśmy największy rachunek podczas całego pobytu w BG - wstyd powiedzieć ale w 3 rodziny; (był też Pawcio), 6 dorosłych i 11 dzieci poszło 260 Lewa - czy ktoś pobije ten rekord??? :)

Jeszcze lepsze jedzenie oferuje Skriti Murz - trzeba tam bezwzględnie, wcześniej (rano) zarezerwować stolik i uzbroić się w cierpliwość bo trochę długo się czeka ale jak już podają coś to jest to niebo w gębie. Nizłe jedzenie oferuje też Helios. W Sinemorcu jest kilka małych sklepików, w których można dostać wszystko, nie ma natomiast bankomatu - po kasę trzeba jechać ok 5 km do banku w Ahtopolu (czynny do 13-tej) albo do bankomatu w Carewie (10 km).

Będąc w Sinemorcu można zrobić sobie 2 fajne wycieczki. Pierwsza to wycieczka łódką w górę rzeki Weleki - jest tam wspaniały rezerwat i superwidoki. Druga to wycieczka do Rezowa - na bułgarski koniec świata, czyli tam gdzie tablica z napisem BUŁGARIA sąsiaduje z tablicą z napisem TURCJA (oba kraje oddziela od siebie malutka rzeczka, szeroka na jakieś 15 metrów). Rezowo opiszę przy innej okazji a tu tylko skonkluduję - warto pojechać, choćby żeby zobaczyć jak wyglada jedna z ostatnich tego typu granic w Europie - widać że póki co oba kraje żyją odwrócone od siebie plecami, bo żeby w takim miejscu nie było przejścia granicznego - to woła o pomstę do nieba; po stronie tureckiej są wyjątkowo piękne plaże i do tego zupełnie puste (nie wiem czemu tam nie ma wogóle turystów)

Na koniec opisu Sinemorca powiem jeszcze że z kwaterami nie ma tam najmniejszego problemu. My znaleźliśmy miejsce w nowiutkim pensjonacie, który jeszcze był wykańczany (trwało uruchamianie knajpy). Za superwarunki (widok na morze i naszą plażę, 2 tarasy, 2 duże pokoje, wielka łazienka, TV, lodówka i inne) płaciliśmy niemało bo 30 Euro za apartament 4-ro osobowy, przy czym ten sam aprtament bez takiego widoku (trzeba było się wychylać) kosztował 5 Euro taniej. Nie było może tanio ale było tego warte. Oczywiście jak ktoś chce to znajdzie kwatery za połowę podanej ceny.

Dla mnie Sinemorec to zdecydowanie najpiękniejsze miejsce nad całym bułgarskim morzem. Nic dziwnego że jak pisze przewodnik - budują tam swoje dacze najbogatsi Bułgarzy - to o czymś świadczy. Miałem nie chwalić się Sinemorcem żeby nie robić tam tłoku jak kiedyś tam przyjadę ale cóż - lubię was więc świnią nie będę :) Kto szuka tego co ja niech jedzie do Sinemorca a uzna swoje wakacje za bardzo udane. Ja ubolewam że nie miałem takich informacji przed wyjazdem do BG. Ciekaw jestem innych opini osób którzy też tam spędzili wakacje….

Jeśli chodzi o lokum to nie ma tam zadnych problemów z wynajęciem kwatery, choć miejscowość jest niewielka. Tak jak w całej Bułgarii - wszędzie wiszą wywieszki z hasłem “swobodni staj” oczywiście w cyrylicy, czasem jest też hasło rooms po angielsku.

Po drugie - ja mieszkałem w nowootwartym pensjonanacie - pierwszym budynku, zaraz przy wjeździe do Sinemorca. Pensjonat ten prowadzi sympatyczna rodzina wielopokoleniowa, w której co ciekawe, tylko babcia mówiła parę słów po angielsku co bardzo sympatycznie wyglądało (młodzi ni w trąbę tylko po bułgarsku). Bardzo mili ludzie, autentycznie się starali żebyśmy byli zadowoleni. Np. Kasę brali dopiero na samym końcu i nie chcieli żadnej kaucji czy paszportów co w BG wcale nie jest powszechne. Ja wybrałem sobie ten pensjonat będąc na plaży (najpierw zaliczyliśmy plażę i tam zdecydowaliśmy się osiąść w Sinemorcu) - po prostu stwierdziłem że ładnie wygląda, schludnie i estetycznie i musi mieć piękny widok skoro znajdowałem się na pięknej plaży i widziałem ten dom. Mój sposób sprawdził się całkowicie - to był strzał w 10-tkę a miejsca się znalazły.

W zależności od wielkości i widoków z apartamentu płaci się od 10-ciu do 15-tu Lewa za osobę, my wybraliśmy najlepszy apartament, 60 Lewa za 4 osoby ale naprawdę był tego warty co opisałem już wcześniej.

A teraz namiar - telefon: 00359888376092. Należy się spodziewać że odbierze ktoś mówiący tylko po bułgarsku ale to są ludzie nastawienie na turystów zagranicznych, mają sporo Polaków i Czechów, więc wystarczy mówić powoli i wyraźnie to zrozumieją że chodzi o rezerwację. Ew. zagadać po angielsku to poproszą w/w babcię - “poliglotkę” :) Właściciele mają też stronę internetową ale przy wyjeździe żegnająca nas babcia-poliglotka zapomniała adresu www więc ostał się nam tylko telefon który nabożnie wklepalem do komórki.

Odnośnie plaż, to w stronę Rezowa znajduje się jeszcze kilka plaż choć żadna nie dorównuje urodzie mojej “Kosie u ujścia Weleki”. Dużym zaskoczeniem była dla mnie plaża znajdująca się mniej więcej w połowie drogi do Rezowa. Nazywa się Silistra i jest oznaczona z drogi (kierunkowskaz). A zaskoczenie to polegało głównie na tym że plaża ta jest równie ładna jak większość plaż w rejonie Sinemorca, za to zatłoczona tak jak plaża koło hotelu TUI (“Butamiata”). Zupełnie tego nie rozumiem - dlaczego jest tyle ludzi w miejscu do którego dość trudno jest trafić i dojechać (bardzo wąska droga do Rezowa, niektórzy składają lusterka w samochodach). Chętnie odkryłbym tą tajemnicę - może ktoś coś wie.

Co do cen kwater to myślę że i za 7 Lewa się tam coś znajdzie tak jak napisał Ksygzy bo Sinemorec nie należy do drogich miejsc co jak dla mnie jest kolejnym, in plus zaskoczeniem. Pytanie tylko jak długo jeszcze? Bo w przewodiku o BG wyczytałem że Sinemorec to obecnie ulubione i najmodniejsze miejsce bułgarskich bogaczy na stawianie luksusowych letnich rezydencji co dało się na miejscu zauważyć - jest tam sporo eleganckich willi gdzie nikt nie jest zainteresowany turystami

Kto chce zobaczyć moje fotki z Sinemorca tego zapraszam tutaj: http://fotogalerie.pl/galeria/galeria niezawodny

Autor: Niezawodny

Komentarze
Szukaj
konradpl  - Jest też kilka minusów Sinemorca   |194.204.152.xxx |2010-07-28 11:49:42
Zachęcony artykułem pojechałem do Sinemorca. Wszystkie plusy tego miejsca się
potwierdziły ale jest też kilka minusów:
1. Plaże są fajne ale Sinemorec jest od
nich nieźle oddalony ! Od kosy do najbliższych zabudowań jest jakieś 500-800m. W
upale dawało w kość na tyle że wielu z plażowiczów podjeżdżało samochodami a i
tak mieli do przejścia ze 200m.
2. Ja płaciłem w apartamencie z łazienką,
kuchnią i średnim standardem 10 EUR/łóżko/noc. W 7 lewa nie za bardzo chce się
wierzyć.
3. Całe miasteczko jest dosyć brudne dziurawe i zapyziałe. Nawet jak na
bułgarski niski standard.
Dla mnie zalety zrekompensowały wady ale znam wielu,
dla których tak by nie było.
borgio73  - Sinemorec   |94.254.173.xxx |2010-10-29 08:40:44
Gwoli ścisłości, plaża przy ujściu Veleki jest faktycznie bardzo zdradliwa. Poza
tym jest to plaża dzika i absolutnie nie przeznaczona dla dzieci ponieważ od
razu po wejściu do morza głębokość wynosi 2-3 metry i niemal zawsze woda jest
tam wzburzona. Jest też 3-cia plaża oddalona o ok.2 km w stronę Rezowa,też
fajna. Jeśli chodzi o wycieczki to najlepszą jest nie rzeka Veleka a oddalona od
Sinemorca o ok.1 km w stronę Ahtopol'a rzeka Ropotamo. Płynąc tą rzeką
niewielkim stateczkiem wycieczkowym ma się wrażenie,że płynie się jednym z
dorzeczy Amazonki. Jest to unikat na skalę europejska ponieważ fauna i flora
wokół Ropotamo jak i w samej rzece jest unikatowa. Zresztą cały obszar wokół
Sinemorca to Narodowy Park i jest tam naprawdę dziewiczo. Faktycznie jest tam
dla niektórych trochę tępo,brudno itd. ale sama mieścina została otwarta dla
turystów dopiero ok.10-ciu lat temu ponieważ była tam jednostka wojskowa i
obszar był zamk...
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

HolidayCheck.pl

Wczasy w Bułgarii

Wyszukiwarka

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Nie masz konta? Załóż sobie

Kto jest online

Odwiedza nas 23 gości oraz 1 użytkownik
  • leon1406
Strona startowa | Reklama w Bulgaricus | Współpraca | Regulamin serwisu | O nas i kontakt | Mapa strony
Bulgaricus.com nie odpowiada za tresci zamieszczone na witrynie przez internautów.
Wszelkie tresci umieszczane na stronie firmy Bulgaricus moga byc publikowane i przetwarzane jedynie przez jej wlascicieli.
Bułgaria, wakacje i wypoczynek w Bułgarii, przewodnik, forum, zdjęcia, kuchnia bułgarska, przewodnik, jezyk bułgarski
Copyright © 2003 - 2012 Bulgaricus.com - Wszelkie prawa zastrzezone / All rights reserved

Projekt: Design-DTP Studio Graficzne
div id=